Tekst jest moim streszczeniem dwóch książek, które przeczytałem (podane na końcu tekstu).
Powszechnie
w chrześcijaństwie akceptuje się seksualność w ramach
małżeństwa. Jednak już u początków chrześcijaństwa pojawiły
się pewne wręcz purytańskie ujęcia seksualności. Warto
prześledzić ewolucję poglądów chrześcijan na sprawy dotyczące
życia seksualnego. Sprawy te odgrywały bardzo istotną rolę w
życiu ówczesnych chrześcijan ich wpływ jest też obecny dziś.
Żydzi
powszechnie akceptowali Boży nakaz, aby się rozmnażać, ale już w
I w p.n.e. pojawiły się różne ruchy m.in. sekta z Qumran i
esseńczycy. Tworzyli oni zakon mężczyzn żyjących w celibacie. W
czasach Jezusa na Pustyni Judzkiej i w okolicach Morza Martwego
pojawiły się grupki mężczyzn żyjących w odosobnieniu. Pojawiały
się postaci ascetycznych proroków, którzy kojarzeni byli z
zachowaniem wstrzemięźliwości płciowej. W tamtym czasie w Jezusie
widziano proroka, a sprawa jego celibatu nie była tak ważna,
stanowiła jedynie pewien praktyczny wymóg. Jezus akceptował
monogamiczne związki małżeńskie. Nawoływał do prostoty serca
(Mt 5, 28; Mk 7, 21), ale swoim uczniom kazał iść ze sobą, co
oznaczało porzucenie swoich domów. Apostołowie żyli we
wstrzemięźliwości. Z czasem narastała obcość zwolenników
Jezusa wobec zwykłych religijnych Żydów. Ten sposób życia
zaczęto postrzegać jako istotę bytowania w królestwie, gdzie nie
było małżeństwa. Reszta zwolenników żyjących w małżeństwie
nie chciała dopuścić do rozpadu rodzin. Św. Paweł w swoich
listach pisał o nowym stworzeniu (Ga 1, 1; 11-12. 15-16 w Flp 3,
21), nowym ciele. Obecne ciało u Pawła jest słabe i zniszczalne (2
Kor 4m 10), stanowi naczynie gliniane, ale już tym ciele jest
cząstka ducha. W liście Rzymian (Rz 7, 18; 23-24) ciało jest tym,
które wiedzie ku śmierci. Paweł przeciwstawiał ducha i ciało,
mówił o konflikcie między nimi, ale istota ludzka pierwotnie nie
była rozdarta miedzy ciało i duszę (Rz 8, 11). W Liście do
Koryntian (1 Kor 6, 9-10) wymienieni są ci, którzy nie wejdą do
królestwa, Pawła gorszyła rozwiązłość pogan. Ciało widział
jako świątynię Ducha Świętego. Tym czasem Bóg powołał do
świętości. Drobiazgowe poglądy na sprawy małżeństwa i płci
znajdują się w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 7, 1-40) m.
in. Słowa: dobrze jest mężczyźnie nie łączyć się z
kobietą, zachować wstrzemięźliwość, ale wie, że nie każdy
może w tym żyć. Niemniej dodaje: Pragnąłbym by wszyscy byli
jak ja. Jednak Paweł uznawał, że małżeństwo jest
bezpieczniejsze od nieprzemyślanego celibatu. Bardziej chodziło mu
o podkreślenie wszystkich więzi społecznych. Bezżenność była
czymś lepszym na przyjście Pana. Czas był krótki, a paruzja miała
unieważnić małżeństwo. Inaczej małżeństwo ukazano w listach
popwałowych (Ef 25, 28-30; Tm 2, 11-13, 15) zwolennicy Pawła
ukazali go jako pragnącego zachować małżeństwo, biskup, kapłan
mieli żony, zatem dowartościowano małżeństwo. Wspominano o
czystości i wstrzemięźliwości, ale pokolenie popawłowe czyniło
to z chłodem.
W tym czasie ludzie dobrze wychowani uznawali seks, popęd i
śmierć za sprawy tabu, pogan pociągały rygorystyczne przepisy
żydowskie. Chrześcijanie wyróżniali się przez odrzucanie
rozwodów, ponownych małżeństw, podkreślali wagę czystości, a
wstrzemięźliwość zyskała znamiona heroizmu niemal takiego jak w
obliczu śmierci. Chrześcijanie uznawali, że wobec nadchodzącej
paruzji pozostało niewiele czasu, dlatego lepiej było żyć w
czystości. Rabini uznali seksualność, ale poddali ją kontroli.
Dla chrześcijan czystość zwiastowała rychłe nadejście nowego
stworzenia.
Żydzi
i poganie uważali, że abstynencja seksualna, zwłaszcza dziewictwo
czyni z ciała człowieka lepszego odbiorcę boskiej inspiracji np.
Mojżesz opisywany przez Filona Aleksandryjskiego. Ireneusz i
Tertulian bliscy poglądowi, że ciało powoli przygotuje się na
niesienie brzemienia Bożego Ducha, ciało stanie się naczyniem dla
Ducha Bożego. Z czasem prorokowanie i abstynencje seksualną zaczęto
ze sobą łączyć jako od siebie zależne.
Żądza
i pożądanie wydawały się czymś niestosownym dla człowieka,
którego serce miało być przeźroczyste dla Ducha. Hermas z
żoną żył w abstynencji, celem było osiągniecie dziecięcej
prostoty – uczciwości w postępowaniu. Z kolei dziewice widziano
jak lojalne Chrystusowi. Według Tertuliana abstynencja seksualna
stanowiła najskuteczniejszą metodę do osiągnięcia jasności
duszy.
Chrześcijanie
byli zgodni co do tego, że paruzja będzie zwiastować koniec czasu.
Abstynencja dawała możliwość wstrzymania czasu, popęd był
jednokierunkowym procesem, trzeba było odciąć się od tej
perpetuum mobile. Pojawiły się w związku z tym grupy
enkratyków, którzy uważali że Jezus przybył, aby uwolnić od
błędu, od związku płciowego. Śmierć będzie tak długo istniała
jak długo kobieta będzie rodzić dzieci (Ewangelia Egipcjan). Seks
dawał chwilę triumfu nad śmiercią, ale był w nim obecna nuta
smutku, każde życie narodzone zmierzało ku śmierci. Pierwotne
chrześcijaństwo było bardzo zróżnicowane poglądach na wiele
kwestii, konieczne było sformułowanie kanonu pism. Pierwszym był
Marcjon z Synopy z II wieku, oparł się on na Ewangelii Łukasza i
listach św. Pawła. Tacjan z Syrii dokonał syntezy 4 ewangelii i
powstał Diatessaron – zawarł w nim radykalne poglądy na
seksualność. Marcjon i Tacjan od swoich wyznawców wymagali
abstynencji seksualnej. Marcjon widział ten świat i jego czas pod
władzą złego Boga Stwórcy, ten czas był oddzielony przepaścią
od nieba Boga prawdziwego, ale Jezus przybył aby ocalić ludzi.
Obecny wszechświat był dziełem potęgi twórczej dalekiej od
najwyższego spokojnego Boga. Bóg stwórca był Bogiem żydowskiego
prawa, prawo wywoływano wielkie napięcie między ciałem a duchem,
wiązane było z przymusami społeczeństwa. Jezus przybył, aby
uwolnić ludzi od Prawa. Marcjonici odrywali jednostki od
społeczeństwa, Kościół ortodoksyjny był temu przeciwny,
ponieważ uznawał ważności małżeństwa. Tacjan z kolei stawiał
sobie za cel złącznie człowieka z Duchem Świętym i z tego
wynikała abstynencja, dusza zaistniała by być poślubioną
Duchowi. Według enkratyków (wstrzemięźliwych) Kościół powinien
składać się z grup mężczyzn i kobiet żyjących w abstynencji o
określonej diecie, pozbawionej wina i mięsa. Odwoływali się do
upadku Adama, to seksualność doprowadziła do upadku człowieka.
Życie płciowe oznaczało włączenie się w cykl śmiertelności.
Prokreacja ukazywała dobitnie przepaść między ludzkością, a
Duchem Boga, wynikała ze zwierzęcego świata, ale każdy miał
wolną wolę i mógł się jej oprzeć. Wyrzeczenie odbierało
śmierci dalsze ofiary, abstynencja czyniła dziećmi. Pisma
takie jak Akta Judy Tomasza posiadały bardzo ascetyczny
wydźwięk. Dla enkratyków płciowość była znakiem ludzkiego
zniewolenia, mówili oni: małżeństwo przemija w niesławie,
trwa tylko Jezus. W 2 połowie II wieku działał również
Walentyn, przewodnik duchowy i gnostyk. Walentyn uznawał Ewangelię
Jana i listy Pawła.. Walentynianie wyróżniali się na tle innych
chrześcijańskich gnostyków akceptując małżeństwo, choć
bardziej zawansowali gnostycy żyli w celibacie. W gnostyku
rozpływały się żądze, uzyskiwał on pełnię harmonii. Kobiety
na równi z mężczyznami mogły uczyć innych. Walentyn działał w
Aleksandrii, nauczał tam także Klemens, był on wrogi enkratykom.
Według niego osoba ludzka przeznaczony jej cel osiąga przez ciało:
małżonka i sprzymierzeńca duszy. Klemens reprezentował ideał
życia stoickiego, wolnego od namiętności. Kruche ciało było
odnawiane przez prokreację. Greccy Autorzy pogańscy twierdzili, że
seks powinien być pozbawiony przyjemności. Życie seksualne miało
być uporządkowane, według Klemensa seks ma być świadomym aktem
wykonanym w służbie Boga, w celu posiadania dzieci. Seks w żaden
sposób nie odwodził od Chrystusa. Doceniał uświęcenie
małżeństwa, a wdowy zachęcał do czystości.
Społeczne
aspekty małżeństwa i rodziny w pismach wczesnochrześcijańskich
pisarzy, którzy wpisywali się w ramy rysującej się dopiero
ortodoksji znajdują się na dalszym planie. Ważniejsze są
zagadnienie religijne i moralne. Nauka ojców Kościoła z II i III
wieku nie pozwala odtworzyć tego jaka było małżeństwo i rodzina
chrześcijańska, poza tak ważnymi cechami jak jedność,
nierozerwalność. Prawdopodobnie chrześcijanie przejęli antyczny
obyczaj zawierania małżeństwa, wydaje się na to wskazywać
anonimy List do Diogeneta 5, 6) żenią się jak wszyscy.
Ignacy Antiocheński nadmienia, że małżeństwo zgodne z wolą Bożą
jest zawierane za wiedzą biskupa (List do Polikara 5, 2).
Bardzo ogólnikową wzmiankę o małżeństwie podaje Tertulian (Do
żony II, 9).
W III wieku ukształtowało się coś
co można nazwać estetyką, wrażliwością dziewictwa
wstrzemięźliwość dotyczyła ludzi głównie po małżeństwie.
Wraz z tym rosła pozycja wdowy, która była bliska statusowi kleru,
tyle że nie miała ona święceń. Wielki myśliciel Orygenes
widział ciało jako granicę i źródło frustracji, ale też i
wyzwanie do przekroczenia tej granicy. Ciało było niezbędne do
stopniowego uleczenia duszy, w końcu ciało zostanie przemienione
wraz z duchem. Seksualność traktował jako coś przemijającego,
niekonieczny dodatek do cielesności. Według Orygenesa dziewictwo
było konkretyzacją czystości duszy, dziewicze ciało utożsamiano
z pierwotną duszą. Odrzucenie seksualności było afirmacją
fundamentalnej wolności także od powinności społecznych,
małżeński seks prowadził do prymitywizacji ducha, podejrzewał w
tym również lubieżność. Osoby zachowujące abstynencję były
uprzywilejowane w Bożym Planie przemiany ludzi. Ciało można
przebudować w święty przybytek Pana.
Pogaństwo miało
podobne kodeksy seksualności jak chrześcijaństwo, przynajmniej
jeśli chodzi o elity, również charakteryzowały się surowością,
ale nie były tak radykalne, nie wychwalało życia w absolutnej
wstrzemięźliwości. W III wieku Metody twierdził, że prawdziwe
potomstwo rodziło się z głoszenia Ewangelii, sporo kobiet nie
miało wystarczającej ilości kandydatów wśród chrześcijan,
dlatego też było sporo dziewic. W Aktach Judy Tomasza wielki
nacisk kładziono na czystość mężczyzn, którzy wręcz w ciałach
nosili osobę Chrystusa. Dziewice postrzegano jako panny młode
poślubione Chrystusowi, wtedy stawała się ona święta i
niedostępna dla innych.
Na zachodzie ośrodkiem abstynencji
seksualnej był kler. Euzebiusz pisał o 2 drogach chrześcijaństwa:
1 – poświęcenie Bogu, 2 - łagodniejsza i bardziej ludzka: życie
w rodzinie. W okresie późnego cesarstwa nastąpił triumf
purytańskiej moralności, uznawali to Żydzi i poganie. W IV wieku
całkowite wyrzeczenie się seksu było powszechnym wychwalanym rysem
życia chrześcijańskiego. Żywot Antoniego mówi o mnichu, który
zmagał się ze swoimi żądzami na pustyni. W Egipcie powstało
wiele kolonii ascetów, uciekających od świata na pustynię. Popęd
traktowano jako wiodący do małżeństwa, a to z kolei do struktur
społeczeństwa. Asceci uważali, że ludzkie ciało to układ
samowystarczalny, może pracować na własnym cieple, a ciepło
zyskiwano tylko przez trochę jedzenia. W ich życiu ważną rolę
odgrywał post i ciężka praca. Ci asceci uważali, że
nieśmiertelny duch może być oczyszczony i wysubtelniony przez
glinę ciała.
Grzegorz
z Nyssy twierdził, że rozdział płci to element nienormalnej
sytuacji ludzkich istot, seks sprawia, że walka ze śmiercią jest
bez sensu. Ciało Adama było inne, czyste zatem zharmonizowane i
uporządkowane. Powrót do tego stanu był ostatecznym celem duszy i
ciała. Seksualność nie była karą, choć pojawiła się po upadku
wraz ze śmiercią. Bóg wiedział, że Adam będzie jej potrzebował.
Upadek Adama wynikał z jego pragnienia posiadania i kontrolowania
ziemi. Stan dziewictwa niósł tchnienie czystego czasu
Adamowego. Jan Chryzostom głosił potrzebę kontroli popędu, ale
bardziej koncentrował się na innych sprawach np. jałmużny bogactw
itd. W Syrii żyły „osoby anielskie” nawiązywało do ruchu
enkratyków z II w. Wierzyły one, że Duch Boży może wynieść
kobiety i mężczyzn ponad normalne konieczności i niebezpieczeństwa
ludzkiej kondycji. Ruch messalian, traktował popęd płciowy za
przejaw diabelskich sił.
Ambroży
z Zachodu nie znał enkratyków i ascetów ze Wschodu. Tylko w
izolowanych miejscach chrześcijanin z Zachodu mógł dążyć do
świętości. Wysoką pozycję posiadały poświęcone dziewice.
Stanowiły one swoisty ruch ascetyczny, jego patronkami były kobiety
ze elit. Ambroży akcentował wyższość umysłu, prymat woli, był
bardzo wyczulony na słabości ciała. Przyoblec się w Chrystusa,
oznaczało przemienić cielesność. Z Chrystusem można okiełznać
pożądliwe ciało i stopniowo wznosić się ku górze. Ciało miało
być oglądane w jasnym świetle spowijającym nieskalane ciało
Chrystusa Pana, jednak w ciele człowieka była okropna blizna
– seksualność. Najważniejsze było w jego myśli narodzenie
Chrystusa z dziewicy. Poczęcie i życie Jezusa było pozbawione
popędu, było mostem między obecnym upadłym stanem ludzkości, a
jego przemianą przyszła podczas Zmartwychwstania. Ciało Jezusa
wolne od skazy poczęcia i popędu było znakiem doskonałej istoty
ludzkiej. Ambroży twierdził, że ciało ludzkie może zostać
odkupione tylko przez ciało zrodzone dziewiczo, bez żądzy
płciowej. Maryja była aula pudoris – królewską komnatą
niepokalanej czystości. Ambroży bronił tezy, że Maryja była
zawsze dziewicą.
Św.
Hieronim był Ojcem Kościoła i ascetą. Uważał za Orygenesem, że
ideał niestrudzonej ascetycznej pracy umysłowej połączony z
codziennym rozpamiętywaniem rozkoszy Prawa mógł objąć
także dojrzałe i wykształcone kobiety. Dla Hieronima ciało było
mrocznym lasem pełnym dzikich bestii, które można było
kontrolować tylko przez ścisłą dietę i rygorystycznie unikanie
podniet seksualnych. Kobieta i mężczyzna to istoty nieuleczalnie
seksualne, są nawzajem dla siebie źródłem pokusy. Hieronim
dokonał seksualizacji Pawłowej koncepcji cielesności. Mówił, że
pierwsze małżeństwo to godna pożałowania kapitulacja, ale
wybaczalna. Drugie małżeństwo to krok do burdelu. Kapłani
Kościoła katolickiego powstrzymywali się od stosunków
seksualnych, tak jak żydowscy arcykapłani, ponieważ ołtarz Nowego
Prawa świętszy jest od Starego. Hieronim wręcz obsesyjnie
wychwalał czystość. Ambrozjaster twierdził, że seksualność
można poddać samokontroli, zalecał długie okresy abstynencji dla
małżonków. Ideał nieba Hieronima stanowiło rzymskie
społeczeństwo, z którego usunięto szkodliwe pragnienia. Św.
Augustyn z Hippony w czasie swojej młodości dużo przebywał u
manichejczyków, którzy wyznawali skrajnie dualistyczną wiarę, to
co cielesne uznawali za złe. W ich wspólnocie występowali tzw.
wybrani, bezdomni i żyjący w ścisłym celibacie. Sam Augustyn jako
młody człowiek miał konkubinę. Po jego nawróceniu zaszły
wielkie zmiany w jego postrzeganiu seksualności. Po 400 roku
Augustyn pisał o Adamie Ewie jako o istotach fizycznych z
płciowością. Bóg umieścił ich w raju, aby stworzyli lud.
Anielski stan rodziców był przyszłością. Augustyn był przeciwny
wzniosłym koncepcjom czystości Hieronima. Katolików uspokajał, że
małżeństwo jest fundamentem całego społeczeństwa i nie jest
wynikiem przypadku. Jednak seksualność dalej niepokoiła, seks był
drugorzędny wobec przyjaźni. Najpierw pojawiała się przyjaźń,
potem seks. W raju seks wynikał ze świadomej woli człowieka.
Harmonijne małżeństwo trwało w abstynencji, oparte na
prostoduszności i przyjaźni. pierwotnie Adam i Ewa cieszyli się
harmonią duszy i ciała. Ale pisząc dalej Augustyn uznał popęd za
symptom upadku Adama. W dziewiczych narodzinach Chrystusa Maryja
odzyskała harmonię Ewy. Dla Grzegorza z Nyssy i Jana Chryzostoma
popęd był miłosiernym, ale prymitywnym remedium na śmierć. Dla
Augustyna popęd był cieniem śmierci, który uderzał w wolną
wolę człowieka.
Julian, biskup Eklanum twierdził że
rezygnacja z seksu nie jest konieczna, żądza seksualna nie jest
zepsuta i bezbożna. sugerował, że obecny popęd był różny od
tego, którym Bóg obdarzył Adama i Ewę w raju. Żądzę niekiedy
trzeba kontrolować, ale nigdy nie można jej nazywać upadłą.
Bronił on popędu seksualnego (był żonaty), uznawał, że rozkosz
seksualna nie jest przejawem złego zwichnięcia natury ludzkiej.
Występował przeciw poglądom Augustyna. Tylko nadużywanie żądzy
zasługiwało na karcenie. Ludzie w małżeństwie muszą akceptować
libido. Dodawał do tego pelagiańską wiarę w możliwość
poddania płciowości władzy woli. Dla ogółu chrześcijan w IV
wieku seks w małżeństwie nie był zły, wyjątek manichejczycy i
messalianie (popęd to diabelska siła). Augustyn twierdził, że
doznanie seksualności wymknęło się spod kontroli, dla niego w
seksualności pobrzmiewało echo nieodwracalnego skutku pierwszego
grzechu ludzkości. Augustyn uznawał popęd w małżeństwie, ale
popęd namiętny był w konflikcie z prawem umysłu. W raju popęd
był spokojny. W wizji Augustyna człowiek to istota upadła,
więc musi poddać ciało dyscyplinie.
Chrześcijańska
koncepcja płciowości zmierzała do wyłuskania osoby ludzkiej ze
świata fizycznego. Koncentrowano się na sercu człowieka z
pominięciem ciała. Doświadczenie płciowości odzwierciedlały
pozycję ciała jako czegoś chwiejnego. Dla chrześcijan Bóg
stworzył ciała, ale Adam ściągnął na nie hańbę śmierci i
pożądania. Wraz z tym pojawiła się wrażliwość na nagość,
której wcześniej w starożytności nie było. Chrześcijanie
wyrażali nadzieja na przemianę ciała po Zmartwychwstaniu.
Kult
Maryji Dziewicy i innych dziewic świadczył o silnej potrzebie
absolutnej łączności z doskonałymi istotami ludzkimi. Chrystus i
Maryja mieli ciała ludzkie, ale przemienione bez skazy. Maryja była
matką, ale nie zburzyło to w niej ładu. Czułość Jezus –
Maryja było pozbawione dwuznaczności. Chrystus miał doskonałe
ciało. Kult Dziewicy były świetlista odwrotnością mrocznego
mitu wspólnego upadłej ludzkości. Wszystko to wpłynęło na
postrzeganie seksualności w chrześcijaństwie.
P. Brown, Ciało i
społeczeństwo. Mężczyzni, kobiety i abstynencja seksualna we
wczesnym chrześcijaństwie, tłumaczenie I. Kania, Kraków 2006.
W. Myszor, Pierwotne
chrześcijaństwo. Idee i życie społeczne chrześcijan II i III
wieku, Warszawa 2000.