Gnostycy
akcentowali znaczenie swoich indywidualnych doświadczeń i
przyznawali im pierwszeństwo w dochodzeniu do prawdy o swojej
boskiej istocie. Swobodnie omawiali przede wszystkim teksty biblijne,
na ich podstawie tworzyli fantastyczne opowieści dla wyrażenia
swoich poglądów i pogłębiania duchowych poszukiwań. Potrafili
interpretować te same pisma na różne sposoby, posługiwali się
przy tym metodą alegoryczno-symboliczną. Cechowała ich otwartość,
tolerancja oraz doktrynalna swoboda.
Wielką
rolę w ich interpretacji odgrywał mit. Głównym mitem gnostycyzmu
była idea obecności boskiej „iskry” w człowieku, jest to
„człowiek wewnętrzny”, „prawdziwy”, „duch”. Pojęcia te
są kluczowe dla gnostyków, mówią one o najważniejszej części
człowieka. W związku z tym pojawiała się doktryna Boga-człowieka,
którego istotę stanowiło przekonanie o ścisłym pokrewieństwie
boskiej iskry znajdującej się w człowieku z Bogiem najwyższym.
Jednak wskutek zapomnienia o swojej prawdziwej naturze dusza znalazła
się w świecie materialnym, gdzie zniewolona została przez cykl
narodzin, śmierci i archontów- władców licznych sfer jakie
otaczały ziemię. Jedyną ucieczką jest przypomnienie sobie swojej
prawdziwej istoty na drodze gnozy. Dzięki temu dusza może powrócić
do swojego prawdziwego domu. Wraz tym pojawia się idea Boga
nieznanego, który jest obecny poza widzialną rzeczywistości, jest
całkowicie transcendentną istotą. Gnostycy interesowali się
tłumaczeniem oddalenia ludzkości od Boga. Prawdziwemu królestwu
światłości i dobra, gdzie panował Bóg przeciwstawiono świat
materialny, który stworzył demiurg. Wyłonił się on z upadłej
Mądrości, ostatniego eonu, która oddzieliła się od Pełni, w
dodatku uznał się za jedynego prawdziwego Boga, jest to wyraźna
aluzja boga Jahwe ze Starego Testamentu. Bóg ten zdaniem gnostyków
zniewolił ludzi swoim prawem i odebrał dostęp do poznania. Nie
dziwi zatem fakt, że dla gnostyka świat jest więzieniem, stąd
brała się postawa antykosmizmu czyli całkowitej negacji
wszystkiego co materialne, łącznie z ciałem, dla gnostyka cały
świat był pełen zła i nieszczęścia. Jedynym ratunkiem było
odkrycie prawdy, która wyzwala. Gnostycy w swojej antropologii
dzielili ludzi na trzy klasy: pneumatyków czyli tych, którzy byli
już zbawieni, a więc gnostyków, następnie psychików, którzy
mogli być zbawieni z trudem jako, że mieli tylko częściowe
poznanie oraz sarkików, którzy nie mogli być zbawieni. Można
zatem mówić odpowiednio o ludziach reprezentujących trzy poziomy:
ducha, duszy i ciała.
Dla
gnostyków istotny był akt samopoznania, przypisywano mu rolę,
rozpoznanie swojej prawdziwej natury niosło wyzwolenie od świata i
ciała, które są dziełem stwórcy –ignoranta. Ostatecznym
wyzwoleniem była śmierć, która niosła wyzwolenie duszy, ciało
ulegało nieodwracalnemu zniszczeniu, a dusza mogła zacząć swoją
niebiańską podróż. Był to powrót do pierwotnego stanu sprzed
upadku. W gnostycyzmie pojawia się postać wyzwoliciela, który
wskazuje człowiekowi drogę wyzwolenia od świata. Postać ta jest
zwiastunem, posłańcem Boga najwyższego. Człowiek nie może się
wyzwolić bez pomocy wyzwoliciela. Sama doktryna zbawiciela w
gnostycyzmie nie jest jednolita, sporą rolę odgrywają w tym
przypadku wpływy różnych tradycji pozagnostyckich. Dla
chrześcijańskich gnostyków zbawcą był Chrystus. W
chrześcijańskiej gnozie jest on przede wszystkim tym, który
zstępuje do tego świata, aby wyzwolić ludzi przez swoją naukę.
Nauka i wizje Chrystusa znajdują się na pierwszym planie,
wydarzenia historyczne z jego życia pełnią rolę drugoplanową.
Najlepiej
pojmowanie Chrystusa oddają słowa Teodota przekazane przez Klemensa
Aleksandryjskiego: „każdy zna Pana na swój własny sposób, a nie
wszyscy tak samo”. Chrześcijański gnostyk Walentyn mówił o
Chrystusie i Duchu Świętym jako parze eonów, Chrystus objawił się
w człowieku, Jezusie z Nazaretu. Gnostycy uznający w większości
doketyzm (pogląd w którym uznawano, że Chrystus miał tylko ciało
pozorne, przy niektórzy wskazują, że doketyzmu, tak jak go
opisywali ortodoksi nie można brać dosłownie, mógł on wyrażać
fakt, że to co duchowe jest nieśmiertelne i nie ulga cierpieniu)
kwestionowali realność męki i śmierci Chrystusa, ponieważ jako
istota duchowa nie mógł on ich zaznać. Jedynie tkwiący w
ignorancji ludzie oraz tzw. archonci mogli myśleć, że Chrystus
umiera. Ukrzyżowanie było okazją odkrycia tego co boskie jako, że
śmierć jest wyzwoleniem duszy. Potwierdzeniem tego poglądu może
być Apokalipsa Piotra, w której dusza uwalnia się podczas
ukrzyżowania, podobnie jest w Ewangelii Prawdy, ukrzyżowanie jest
okazją do uwolnienia tego co boskie. Dla Cerynta gnostyka z I połowy
II wieku Jezus urodził się i wychował w normalnej rodzinie, jego
zwykłe ludzkie życie odmienił chrzest w Jordanie, gdzie zstąpił
na niego Chrystus pod postacią gołębicy. Od tego momentu rozpoczął
swoją działalność. Gdy nastał czas męki i śmierci Chrystus
opuścił Jezusa. Chrystus gnostyków jest zbawcą, który niesie
wyzwalającą wiedzę i rozbudzą ją w innych.
Da
gnostyka nauki Jezusa nie są zbiorem gotowych odpowiedzi lecz są
inspiracją do poszukiwań oraz własnego rozwoju duchowego. Dla
gnostyków zmartwychwstanie Chrystusa mogło być wydarzeniem
dostępnym na poziomie wizji i snów oraz w duchowym olśnieniu. Nie
oznaczało to jednak, że zmartwychwstanie było złudzeniem.
Gnostycy przywiązywali wielką wagę do osobistego doświadczenia,
to właśnie ono stanowiło prawdę. Dla nich każdy mógł ujrzeć
Chrystusa, jeśli tylko miał właściwy wgląd, gnostyk nie
potrzebował autorytetu jakiejkolwiek instytucji.
Jezus
występuje jako nauczyciel duchowy, ale nie jest nim na stałe. Uczeń
który zrozumie jego naukę staję się równy jemu. Dla gnostyków
wiedza o sobie wiązała się z wiedzą o Bogu. Znajduje to wyraz
gnostyckiej interpretacji Jezusa, który mówi on o trwaniu w
złudzeniu ludzkości i potrzebie oświecenia ku prawdziwemu światu
i Bogu.
Etyka
gnostyków nie jest jednolita, jednak głównym jej rysem jest antyświatowe podejście, stąd cieszy się tylko połowicznym
zainteresowaniem. Wydaje się, że człowiek który ma wiedzę, nie
potrzebuje ustalonego kodeksu postępowania. Izydor następca
Bazylidesa miał napisać dzieło "Etyka", które
charakteryzowało się indywidualizmem i solipsyzmem. Generalnie
gnostycy prezentowali etykę braterską, miała ona służyć
oderwaniu od tego świata, wspierać zbawienie w drugim człowieku,
skupiać się na bezosobowym, nieuświadomionym rdzeniu - iskrze
boskiej.
Gnostycka
wizja Chrystusa w swoim pluralizmie i indywidualizmie była nie do
przyjęcia dla kształtującego się Kościoła ortodoksyjnego. W IV
wieku po Chr. gnostycyzm chrześcijański tracił na znaczeniu.
Okazał się za słabym przeciwnikiem dla zorganizowanego Kościoła
powszechnego. Gnostycyzm wpłynął na pojęcie poznania w
chrześcijaństwie, apologeci Kościoła zarzucali gnostykom pychę i
arogancję. W kształtującym się Kościele zapanowało przekonanie o
ograniczoności ludzkiego poznania, wystarczyło przyjmować to co
mówił Kościół.
Gnostyckie
ujęcie Chrystusa jako duchowego przewodnika, swoistego guru obecnie,
gdy zainteresowaniem cieszą się religie Wschodu może znów zostać
uwydatnione. Niesie możliwość odkrycia chrześcijaństwa i
Chrystusa na nowo. Dzieła chrześcijańskich gnostyków
uświadamiają, że u swych początków chrześcijaństwo nie
stanowiło jednolitego zbioru poglądów, bardzo szybko pojawiło się
wiele interpretacji Jezusa Chrystusa. Można śmiało powiedzieć, że
każde pismo chrześcijańskie było odpowiedzią na pytanie Jezusa:
a wy za kogo mnie uważacie?
http://www.kosciol.pl/article.php/200411140625438