O tolerancji chciałbym napisać ogólnie, nie
odwołując się do spraw związanych z religią. Jednak przytoczę
te o to słowa:
Wyrażając nasze
przekonania, nikomu niczego nie narzucamy. Wypowiadając nasze
poglądy na nikim przymusu nie wywieramy. Niech każdemu wolno będzie
mieć własny sąd, własne zdanie w sprawach religii (...). Wszyscy
jesteśmy braćmi, z których żadnemu nie dano władzy i panowania
nad sumieniem bliźniego (...)." - Katechizm Rakowski
(1605 r.), Przedmowa z 1680 r.
Myślę, że właśnie w tych słowach zawarto istotę tolerancji
Należy zaakceptować człowieka takiego jakim jest w swoich
poglądach. Wszyscy jesteśmy wolni i nikt nie ma prawa naruszać
wolności drugiego człowieka, chyba każdy się z tym zgodzi. Każdy
ma prawo do własnych poglądów, nawet kontrowersyjnych. Załóżmy,
że ktoś jest fanem Lenina, ma w domu jego portrety, pisma itd. Czy
jest coś w tym złego? Oczywiście ludzie są różni i różne
rzeczy preferują, podobnie różne rzeczy odrzucają. Jednak w tym
wpisie skoncentruję się przede wszystkich na sprawach
światopoglądu. Jak już wcześniej napisałem, każdy ma prawo do
swojego o ile nie szkodzi on innym. Ta granica jest absolutnie
niezbędna. Światopogląd to dość osobista sprawa danej osoby,
jeśli ktoś wyznaje przeciwstawny światopogląd często dochodzi do
konfliktu. Wystarczy, że jedna osoba skrytykuje przekonania drugiej,
zaczyna się burzliwa dyskusja, która schodzi na różne tory. Każdy
chce bronić swoich przekonań, ponieważ uważa je za słuszne, to
oczywiste. Niektórzy jednak są tak przywiązani do swoich
przekonań, iż nie pojmują, że może ktoś mieć inny zestaw
poglądów. W takich dyskusjach należy uszanować odmienne poglądy.
Zdaje się że to Wolter powiedział: „nie zgadzam się z Tobą,
ale będę bronił Twojego prawa do innego zdania.” Całkowicie się
z tym zgadzam, nawet jeśli mocno trzymamy się swoich poglądów
warto spróbować zrozumieć innych. Sam określam siebie jako
teistą, ale to nie znaczy, że jestem wrogiem ateizmu, rozumiem
ludzie którzy uznają ateizm. Istotnie mają mocne dowody za swoją
postawą. Jednak nie lubię gdy ktoś próbuje mnie namówić do
swojego poglądu, oczywiście podyskutować można jeśli jest czas i
chęć. Jednak z doświadczenia innych i własnego wiem, ze dyskusja
ateista – teista na ogół nie ma sensu. Obie strony posiadają
przeciwstawne sobie poglądy, ja uznaję to co ateista odrzuca,
ateista chce dowodów, ale ja mam tylko przesłanki i wiarę. Ponadto
zauważyłem, że spory choćby o istnienie Boga nieraz przeradzają
się w spór o rację. Nie chodzi o to czy naprawdę Bóg jest, ważne
żeby pokazać adwersarzowi, że ja wiem lepiej. Jeśli dyskusja
przybiera taki tor, nie warto jej kontynuować. Kłócenie się o
poglądy to trudna sprawa, zwłaszcza jeśli jedna strona jest
utwierdzona w swojej „jedynie słusznej racji”. W takie sytuacji
lepiej zakończyć dyskusję i zająć się czymś bardziej
konstruktywnym.
Teraz parę słów odnośnie tolerancji w moim wykonaniu.
Jestem wielkim fanem metalu, innej muzyki zwłaszcza hip hopu
zdecydowanie nie lubię, ale nie oznacza to, że krytykuję ten
rodzaj muzyki na każdym kroku, w ogóle tego nie robię. Jeśli
czegoś nie lubię, nie zawracam sobie tym głowy, szkoda na to
czasu. Jednak z moich obserwacji wynika, że istnieje pewna grupa
osób, zwłaszcza na różnych forach internetowych, która ciągle
krytykuje coś czemu jest przeciwna i to na niemal każdym kroku.
Zastanawiam się czy nie jest to jakaś obsesja, niektórzy zdają
się żyć tym, że mogą krytykować innych, motywacje jakimi się
kierują są różne. W moim przypadku jest jedna rzecz której nie
toleruje: jest nią fanatyzm, nie ma nic gorszego. Sam przekonałem
się o nietolerancji innych, jednak w tym przypadku nie chodziło o
poglądy a raczej sprawę wyglądu. Jak już wspomniałem uwielbiam
metal w różnych odmianach, nie ukrywam ma to wpływ na mój wygląd,
choć można powiedzieć, że nie jestem „ortodoksyjnym metalem”:
nie noszę glanów i słucham christian metalu. Wcześniej z relacji
innych wiedziałem że można oberwać za posiadanie długich włosów,
na początku maja tego roku sam przekonałem się jak niektórzy
potrafią być bezmyślni w swojej nienawiści, a powód? Czarny
ubranie i długie włosy, tak to były jedyne powody dla których
zaatakowały mnie i kolegę tzw. dresy. Nigdy nietolerancja nie
objawiła mi się w tak czystej postaci jak tamtej nocy. Po całym
zajściu dalej nie wierzyłem, że to było możliwe. O „tolerancji”
dresów słyszałem sporo i przyznaję nie przepadam za takimi
cwaniakami chodzącymi w grupach i zaczepiających innych. Wczoraj
brat opowiedział mi o chłopaku którego zabiły (skopały na
śmierć) bo miał glany... Miało to miejsce dobre pare lat temu w
Grodkowie, a więc dość niedaleko mojego miejsca zamieszkania.
Takiej bezgranicznej głupoty nie pojmuję, ale nie pozostaje mi nic
innego jak tylko nie wchodzić takim w drogę, mieć oczy szeroko
otwarte oraz ignorować słowne zaczepki. Jakiś czas ktoś na forum
napisał: tolerancja będzie wtedy nastanie tolerancja dla
nietolerancji.” Brzmi paradoksalnie, ale myślę, że wiele w tym
prawdy. Od razu przypomniałem sobie słowa Jezusa o nastawianiu
drugiego policzka. Pod tym linkiem znajduje się ciekawy artykuł
odnośnie tej kwestii. z Jezus Mesjasz. A jak ja to widzę? Co
ciekawe ludzie niechętni chrześcijaństwu powołują się na te
słowa Jezusa by wykazać, że chrześcijanin ma być zupełnie
pokorny i cichy. Nie ulega wątpliwości, że pokora jest ważna w
nauce Jezusa. Sprawę drugiego policzka interpretuję się jako
spojrzenie na dany problem z drugiej strony. Nie ma mowy o oddaniu
ciosu. W Ewangelii Jana Jezus uderzony przez sługę arcykapłana nie
nadstawia drugiego policzka, tylko pyta: Dlaczego mnie bijesz? Pokora nie musi oznaczać milczenia. Oczywiście w sytuacji, gdy ktoś
chce mnie zabić pytanie „dlaczego mnie bijesz?” jest absurdalne.
W moim przekonaniu należy się bronić tak jak potrafimy wobec
takiej sytuacji. Zresztą apostoł Piotr w ogrodzie Oliwnym bez
wahania sięgnął po miecz, został za to zganiony przez Jezusa,
który wiedział, że nadszedł czas Jego Męki. Więc jak mamy
reagować na przemoc? W tym przypadku przypominają mi się słowa
Jezusa: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak
gołębie!”(Mt 10, 16) Mamy postępować mądrze (w końcu wąż to
też symbol mądrości) i przy tym zachować dobroć. Oczywiście to
tylko moja interpretacja, myślę, że jest ona sensowna.
Odnośnie różnego typu wyzwisk, ataków personalnych uważam, że należy po prostu
pójść dalej i nie zaprzątać sobie głowy gadaniem innych.
Wszystkich na ziemi się nie uszczęśliwi, nie da się wszystkim
dogodzić.
Świat rozkwita dzięki różnorodności, trzeba mieć to na uwadze patrząc na poglądy innych. Wystarczy pozwolić innym być sobą, pomijam tu skrajne przypadki fanatyków, każda skrajność jest zła.
Świat rozkwita dzięki różnorodności, trzeba mieć to na uwadze patrząc na poglądy innych. Wystarczy pozwolić innym być sobą, pomijam tu skrajne przypadki fanatyków, każda skrajność jest zła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz