czwartek, 22 sierpnia 2019

Abstynencja seksualna we wczesnym chrześcijaństwie (I – V wiek)

           Tekst jest moim streszczeniem dwóch książek, które przeczytałem (podane na końcu tekstu).

Powszechnie w chrześcijaństwie akceptuje się seksualność w ramach małżeństwa. Jednak już u początków chrześcijaństwa pojawiły się pewne wręcz purytańskie ujęcia seksualności. Warto prześledzić ewolucję poglądów chrześcijan na sprawy dotyczące życia seksualnego. Sprawy te odgrywały bardzo istotną rolę w życiu ówczesnych chrześcijan ich wpływ jest też obecny dziś.
Żydzi powszechnie akceptowali Boży nakaz, aby się rozmnażać, ale już w I w p.n.e. pojawiły się różne ruchy m.in. sekta z Qumran i esseńczycy. Tworzyli oni zakon mężczyzn żyjących w celibacie. W czasach Jezusa na Pustyni Judzkiej i w okolicach Morza Martwego pojawiły się grupki mężczyzn żyjących w odosobnieniu. Pojawiały się postaci ascetycznych proroków, którzy kojarzeni byli z zachowaniem wstrzemięźliwości płciowej. W tamtym czasie w Jezusie widziano proroka, a sprawa jego celibatu nie była tak ważna, stanowiła jedynie pewien praktyczny wymóg. Jezus akceptował monogamiczne związki małżeńskie. Nawoływał do prostoty serca (Mt 5, 28; Mk 7, 21), ale swoim uczniom kazał iść ze sobą, co oznaczało porzucenie swoich domów. Apostołowie żyli we wstrzemięźliwości. Z czasem narastała obcość zwolenników Jezusa wobec zwykłych religijnych Żydów. Ten sposób życia zaczęto postrzegać jako istotę bytowania w królestwie, gdzie nie było małżeństwa. Reszta zwolenników żyjących w małżeństwie nie chciała dopuścić do rozpadu rodzin. Św. Paweł w swoich listach pisał o nowym stworzeniu (Ga 1, 1; 11-12. 15-16 w Flp 3, 21), nowym ciele. Obecne ciało u Pawła jest słabe i zniszczalne (2 Kor 4m 10), stanowi naczynie gliniane, ale już tym ciele jest cząstka ducha. W liście Rzymian (Rz 7, 18; 23-24) ciało jest tym, które wiedzie ku śmierci. Paweł przeciwstawiał ducha i ciało, mówił o konflikcie między nimi, ale istota ludzka pierwotnie nie była rozdarta miedzy ciało i duszę (Rz 8, 11). W Liście do Koryntian (1 Kor 6, 9-10) wymienieni są ci, którzy nie wejdą do królestwa, Pawła gorszyła rozwiązłość pogan. Ciało widział jako świątynię Ducha Świętego. Tym czasem Bóg powołał do świętości. Drobiazgowe poglądy na sprawy małżeństwa i płci znajdują się w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 7, 1-40) m. in. Słowa: dobrze jest mężczyźnie nie łączyć się z kobietą, zachować wstrzemięźliwość, ale wie, że nie każdy może w tym żyć. Niemniej dodaje: Pragnąłbym by wszyscy byli jak ja. Jednak Paweł uznawał, że małżeństwo jest bezpieczniejsze od nieprzemyślanego celibatu. Bardziej chodziło mu o podkreślenie wszystkich więzi społecznych. Bezżenność była czymś lepszym na przyjście Pana. Czas był krótki, a paruzja miała unieważnić małżeństwo. Inaczej małżeństwo ukazano w listach popwałowych (Ef 25, 28-30; Tm 2, 11-13, 15) zwolennicy Pawła ukazali go jako pragnącego zachować małżeństwo, biskup, kapłan mieli żony, zatem dowartościowano małżeństwo. Wspominano o czystości i wstrzemięźliwości, ale pokolenie popawłowe czyniło to z chłodem.
W tym czasie ludzie dobrze wychowani uznawali seks, popęd i śmierć za sprawy tabu, pogan pociągały rygorystyczne przepisy żydowskie. Chrześcijanie wyróżniali się przez odrzucanie rozwodów, ponownych małżeństw, podkreślali wagę czystości, a wstrzemięźliwość zyskała znamiona heroizmu niemal takiego jak w obliczu śmierci. Chrześcijanie uznawali, że wobec nadchodzącej paruzji pozostało niewiele czasu, dlatego lepiej było żyć w czystości. Rabini uznali seksualność, ale poddali ją kontroli. Dla chrześcijan czystość zwiastowała rychłe nadejście nowego stworzenia.
Żydzi i poganie uważali, że abstynencja seksualna, zwłaszcza dziewictwo czyni z ciała człowieka lepszego odbiorcę boskiej inspiracji np. Mojżesz opisywany przez Filona Aleksandryjskiego. Ireneusz i Tertulian bliscy poglądowi, że ciało powoli przygotuje się na niesienie brzemienia Bożego Ducha, ciało stanie się naczyniem dla Ducha Bożego. Z czasem prorokowanie i abstynencje seksualną zaczęto ze sobą łączyć jako od siebie zależne.
Żądza i pożądanie wydawały się czymś niestosownym dla człowieka, którego serce miało być przeźroczyste dla Ducha. Hermas z żoną żył w abstynencji, celem było osiągniecie dziecięcej prostoty – uczciwości w postępowaniu. Z kolei dziewice widziano jak lojalne Chrystusowi. Według Tertuliana abstynencja seksualna stanowiła najskuteczniejszą metodę do osiągnięcia jasności duszy.
Chrześcijanie byli zgodni co do tego, że paruzja będzie zwiastować koniec czasu. Abstynencja dawała możliwość wstrzymania czasu, popęd był jednokierunkowym procesem, trzeba było odciąć się od tej perpetuum mobile. Pojawiły się w związku z tym grupy enkratyków, którzy uważali że Jezus przybył, aby uwolnić od błędu, od związku płciowego. Śmierć będzie tak długo istniała jak długo kobieta będzie rodzić dzieci (Ewangelia Egipcjan). Seks dawał chwilę triumfu nad śmiercią, ale był w nim obecna nuta smutku, każde życie narodzone zmierzało ku śmierci. Pierwotne chrześcijaństwo było bardzo zróżnicowane poglądach na wiele kwestii, konieczne było sformułowanie kanonu pism. Pierwszym był Marcjon z Synopy z II wieku, oparł się on na Ewangelii Łukasza i listach św. Pawła. Tacjan z Syrii dokonał syntezy 4 ewangelii i powstał Diatessaron – zawarł w nim radykalne poglądy na seksualność. Marcjon i Tacjan od swoich wyznawców wymagali abstynencji seksualnej. Marcjon widział ten świat i jego czas pod władzą złego Boga Stwórcy, ten czas był oddzielony przepaścią od nieba Boga prawdziwego, ale Jezus przybył aby ocalić ludzi. Obecny wszechświat był dziełem potęgi twórczej dalekiej od najwyższego spokojnego Boga. Bóg stwórca był Bogiem żydowskiego prawa, prawo wywoływano wielkie napięcie między ciałem a duchem, wiązane było z przymusami społeczeństwa. Jezus przybył, aby uwolnić ludzi od Prawa. Marcjonici odrywali jednostki od społeczeństwa, Kościół ortodoksyjny był temu przeciwny, ponieważ uznawał ważności małżeństwa. Tacjan z kolei stawiał sobie za cel złącznie człowieka z Duchem Świętym i z tego wynikała abstynencja, dusza zaistniała by być poślubioną Duchowi. Według enkratyków (wstrzemięźliwych) Kościół powinien składać się z grup mężczyzn i kobiet żyjących w abstynencji o określonej diecie, pozbawionej wina i mięsa. Odwoływali się do upadku Adama, to seksualność doprowadziła do upadku człowieka. Życie płciowe oznaczało włączenie się w cykl śmiertelności. Prokreacja ukazywała dobitnie przepaść między ludzkością, a Duchem Boga, wynikała ze zwierzęcego świata, ale każdy miał wolną wolę i mógł się jej oprzeć. Wyrzeczenie odbierało śmierci dalsze ofiary, abstynencja czyniła dziećmi. Pisma takie jak Akta Judy Tomasza posiadały bardzo ascetyczny wydźwięk. Dla enkratyków płciowość była znakiem ludzkiego zniewolenia, mówili oni: małżeństwo przemija w niesławie, trwa tylko Jezus. W 2 połowie II wieku działał również Walentyn, przewodnik duchowy i gnostyk. Walentyn uznawał Ewangelię Jana i listy Pawła.. Walentynianie wyróżniali się na tle innych chrześcijańskich gnostyków akceptując małżeństwo, choć bardziej zawansowali gnostycy żyli w celibacie. W gnostyku rozpływały się żądze, uzyskiwał on pełnię harmonii. Kobiety na równi z mężczyznami mogły uczyć innych. Walentyn działał w Aleksandrii, nauczał tam także Klemens, był on wrogi enkratykom. Według niego osoba ludzka przeznaczony jej cel osiąga przez ciało: małżonka i sprzymierzeńca duszy. Klemens reprezentował ideał życia stoickiego, wolnego od namiętności. Kruche ciało było odnawiane przez prokreację. Greccy Autorzy pogańscy twierdzili, że seks powinien być pozbawiony przyjemności. Życie seksualne miało być uporządkowane, według Klemensa seks ma być świadomym aktem wykonanym w służbie Boga, w celu posiadania dzieci. Seks w żaden sposób nie odwodził od Chrystusa. Doceniał uświęcenie małżeństwa, a wdowy zachęcał do czystości.
Społeczne aspekty małżeństwa i rodziny w pismach wczesnochrześcijańskich pisarzy, którzy wpisywali się w ramy rysującej się dopiero ortodoksji znajdują się na dalszym planie. Ważniejsze są zagadnienie religijne i moralne. Nauka ojców Kościoła z II i III wieku nie pozwala odtworzyć tego jaka było małżeństwo i rodzina chrześcijańska, poza tak ważnymi cechami jak jedność, nierozerwalność. Prawdopodobnie chrześcijanie przejęli antyczny obyczaj zawierania małżeństwa, wydaje się na to wskazywać anonimy List do Diogeneta 5, 6) żenią się jak wszyscy. Ignacy Antiocheński nadmienia, że małżeństwo zgodne z wolą Bożą jest zawierane za wiedzą biskupa (List do Polikara 5, 2). Bardzo ogólnikową wzmiankę o małżeństwie podaje Tertulian (Do żony II, 9).
W III wieku ukształtowało się coś co można nazwać estetyką, wrażliwością dziewictwa wstrzemięźliwość dotyczyła ludzi głównie po małżeństwie. Wraz z tym rosła pozycja wdowy, która była bliska statusowi kleru, tyle że nie miała ona święceń. Wielki myśliciel Orygenes widział ciało jako granicę i źródło frustracji, ale też i wyzwanie do przekroczenia tej granicy. Ciało było niezbędne do stopniowego uleczenia duszy, w końcu ciało zostanie przemienione wraz z duchem. Seksualność traktował jako coś przemijającego, niekonieczny dodatek do cielesności. Według Orygenesa dziewictwo było konkretyzacją czystości duszy, dziewicze ciało utożsamiano z pierwotną duszą. Odrzucenie seksualności było afirmacją fundamentalnej wolności także od powinności społecznych, małżeński seks prowadził do prymitywizacji ducha, podejrzewał w tym również lubieżność. Osoby zachowujące abstynencję były uprzywilejowane w Bożym Planie przemiany ludzi. Ciało można przebudować w święty przybytek Pana.
Pogaństwo miało podobne kodeksy seksualności jak chrześcijaństwo, przynajmniej jeśli chodzi o elity, również charakteryzowały się surowością, ale nie były tak radykalne, nie wychwalało życia w absolutnej wstrzemięźliwości. W III wieku Metody twierdził, że prawdziwe potomstwo rodziło się z głoszenia Ewangelii, sporo kobiet nie miało wystarczającej ilości kandydatów wśród chrześcijan, dlatego też było sporo dziewic. W Aktach Judy Tomasza wielki nacisk kładziono na czystość mężczyzn, którzy wręcz w ciałach nosili osobę Chrystusa. Dziewice postrzegano jako panny młode poślubione Chrystusowi, wtedy stawała się ona święta i niedostępna dla innych.
Na zachodzie ośrodkiem abstynencji seksualnej był kler. Euzebiusz pisał o 2 drogach chrześcijaństwa: 1 – poświęcenie Bogu, 2 - łagodniejsza i bardziej ludzka: życie w rodzinie. W okresie późnego cesarstwa nastąpił triumf purytańskiej moralności, uznawali to Żydzi i poganie. W IV wieku całkowite wyrzeczenie się seksu było powszechnym wychwalanym rysem życia chrześcijańskiego. Żywot Antoniego mówi o mnichu, który zmagał się ze swoimi żądzami na pustyni. W Egipcie powstało wiele kolonii ascetów, uciekających od świata na pustynię. Popęd traktowano jako wiodący do małżeństwa, a to z kolei do struktur społeczeństwa. Asceci uważali, że ludzkie ciało to układ samowystarczalny, może pracować na własnym cieple, a ciepło zyskiwano tylko przez trochę jedzenia. W ich życiu ważną rolę odgrywał post i ciężka praca. Ci asceci uważali, że nieśmiertelny duch może być oczyszczony i wysubtelniony przez glinę ciała.
Grzegorz z Nyssy twierdził, że rozdział płci to element nienormalnej sytuacji ludzkich istot, seks sprawia, że walka ze śmiercią jest bez sensu. Ciało Adama było inne, czyste zatem zharmonizowane i uporządkowane. Powrót do tego stanu był ostatecznym celem duszy i ciała. Seksualność nie była karą, choć pojawiła się po upadku wraz ze śmiercią. Bóg wiedział, że Adam będzie jej potrzebował. Upadek Adama wynikał z jego pragnienia posiadania i kontrolowania ziemi. Stan dziewictwa niósł tchnienie czystego czasu Adamowego. Jan Chryzostom głosił potrzebę kontroli popędu, ale bardziej koncentrował się na innych sprawach np. jałmużny bogactw itd. W Syrii żyły „osoby anielskie” nawiązywało do ruchu enkratyków z II w. Wierzyły one, że Duch Boży może wynieść kobiety i mężczyzn ponad normalne konieczności i niebezpieczeństwa ludzkiej kondycji. Ruch messalian, traktował popęd płciowy za przejaw diabelskich sił.
Ambroży z Zachodu nie znał enkratyków i ascetów ze Wschodu. Tylko w izolowanych miejscach chrześcijanin z Zachodu mógł dążyć do świętości. Wysoką pozycję posiadały poświęcone dziewice. Stanowiły one swoisty ruch ascetyczny, jego patronkami były kobiety ze elit. Ambroży akcentował wyższość umysłu, prymat woli, był bardzo wyczulony na słabości ciała. Przyoblec się w Chrystusa, oznaczało przemienić cielesność. Z Chrystusem można okiełznać pożądliwe ciało i stopniowo wznosić się ku górze. Ciało miało być oglądane w jasnym świetle spowijającym nieskalane ciało Chrystusa Pana, jednak w ciele człowieka była okropna blizna – seksualność. Najważniejsze było w jego myśli narodzenie Chrystusa z dziewicy. Poczęcie i życie Jezusa było pozbawione popędu, było mostem między obecnym upadłym stanem ludzkości, a jego przemianą przyszła podczas Zmartwychwstania. Ciało Jezusa wolne od skazy poczęcia i popędu było znakiem doskonałej istoty ludzkiej. Ambroży twierdził, że ciało ludzkie może zostać odkupione tylko przez ciało zrodzone dziewiczo, bez żądzy płciowej. Maryja była aula pudoris – królewską komnatą niepokalanej czystości. Ambroży bronił tezy, że Maryja była zawsze dziewicą.
Św. Hieronim był Ojcem Kościoła i ascetą. Uważał za Orygenesem, że ideał niestrudzonej ascetycznej pracy umysłowej połączony z codziennym rozpamiętywaniem rozkoszy Prawa mógł objąć także dojrzałe i wykształcone kobiety. Dla Hieronima ciało było mrocznym lasem pełnym dzikich bestii, które można było kontrolować tylko przez ścisłą dietę i rygorystycznie unikanie podniet seksualnych. Kobieta i mężczyzna to istoty nieuleczalnie seksualne, są nawzajem dla siebie źródłem pokusy. Hieronim dokonał seksualizacji Pawłowej koncepcji cielesności. Mówił, że pierwsze małżeństwo to godna pożałowania kapitulacja, ale wybaczalna. Drugie małżeństwo to krok do burdelu. Kapłani Kościoła katolickiego powstrzymywali się od stosunków seksualnych, tak jak żydowscy arcykapłani, ponieważ ołtarz Nowego Prawa świętszy jest od Starego. Hieronim wręcz obsesyjnie wychwalał czystość. Ambrozjaster twierdził, że seksualność można poddać samokontroli, zalecał długie okresy abstynencji dla małżonków. Ideał nieba Hieronima stanowiło rzymskie społeczeństwo, z którego usunięto szkodliwe pragnienia. Św. Augustyn z Hippony w czasie swojej młodości dużo przebywał u manichejczyków, którzy wyznawali skrajnie dualistyczną wiarę, to co cielesne uznawali za złe. W ich wspólnocie występowali tzw. wybrani, bezdomni i żyjący w ścisłym celibacie. Sam Augustyn jako młody człowiek miał konkubinę. Po jego nawróceniu zaszły wielkie zmiany w jego postrzeganiu seksualności. Po 400 roku Augustyn pisał o Adamie Ewie jako o istotach fizycznych z płciowością. Bóg umieścił ich w raju, aby stworzyli lud. Anielski stan rodziców był przyszłością. Augustyn był przeciwny wzniosłym koncepcjom czystości Hieronima. Katolików uspokajał, że małżeństwo jest fundamentem całego społeczeństwa i nie jest wynikiem przypadku. Jednak seksualność dalej niepokoiła, seks był drugorzędny wobec przyjaźni. Najpierw pojawiała się przyjaźń, potem seks. W raju seks wynikał ze świadomej woli człowieka. Harmonijne małżeństwo trwało w abstynencji, oparte na prostoduszności i przyjaźni. pierwotnie Adam i Ewa cieszyli się harmonią duszy i ciała. Ale pisząc dalej Augustyn uznał popęd za symptom upadku Adama. W dziewiczych narodzinach Chrystusa Maryja odzyskała harmonię Ewy. Dla Grzegorza z Nyssy i Jana Chryzostoma popęd był miłosiernym, ale prymitywnym remedium na śmierć. Dla Augustyna popęd był cieniem śmierci, który uderzał w wolną wolę człowieka.
Julian, biskup Eklanum twierdził że rezygnacja z seksu nie jest konieczna, żądza seksualna nie jest zepsuta i bezbożna. sugerował, że obecny popęd był różny od tego, którym Bóg obdarzył Adama i Ewę w raju. Żądzę niekiedy trzeba kontrolować, ale nigdy nie można jej nazywać upadłą. Bronił on popędu seksualnego (był żonaty), uznawał, że rozkosz seksualna nie jest przejawem złego zwichnięcia natury ludzkiej. Występował przeciw poglądom Augustyna. Tylko nadużywanie żądzy zasługiwało na karcenie. Ludzie w małżeństwie muszą akceptować libido. Dodawał do tego pelagiańską wiarę w możliwość poddania płciowości władzy woli. Dla ogółu chrześcijan w IV wieku seks w małżeństwie nie był zły, wyjątek manichejczycy i messalianie (popęd to diabelska siła). Augustyn twierdził, że doznanie seksualności wymknęło się spod kontroli, dla niego w seksualności pobrzmiewało echo nieodwracalnego skutku pierwszego grzechu ludzkości. Augustyn uznawał popęd w małżeństwie, ale popęd namiętny był w konflikcie z prawem umysłu. W raju popęd był spokojny. W wizji Augustyna człowiek to istota upadła, więc musi poddać ciało dyscyplinie.
Chrześcijańska koncepcja płciowości zmierzała do wyłuskania osoby ludzkiej ze świata fizycznego. Koncentrowano się na sercu człowieka z pominięciem ciała. Doświadczenie płciowości odzwierciedlały pozycję ciała jako czegoś chwiejnego. Dla chrześcijan Bóg stworzył ciała, ale Adam ściągnął na nie hańbę śmierci i pożądania. Wraz z tym pojawiła się wrażliwość na nagość, której wcześniej w starożytności nie było. Chrześcijanie wyrażali nadzieja na przemianę ciała po Zmartwychwstaniu.
Kult Maryji Dziewicy i innych dziewic świadczył o silnej potrzebie absolutnej łączności z doskonałymi istotami ludzkimi. Chrystus i Maryja mieli ciała ludzkie, ale przemienione bez skazy. Maryja była matką, ale nie zburzyło to w niej ładu. Czułość Jezus – Maryja było pozbawione dwuznaczności. Chrystus miał doskonałe ciało. Kult Dziewicy były świetlista odwrotnością mrocznego mitu wspólnego upadłej ludzkości. Wszystko to wpłynęło na postrzeganie seksualności w chrześcijaństwie.

P. Brown, Ciało i społeczeństwo. Mężczyzni, kobiety i abstynencja seksualna we wczesnym chrześcijaństwie, tłumaczenie I. Kania, Kraków 2006.
W. Myszor, Pierwotne chrześcijaństwo. Idee i życie społeczne chrześcijan II i III wieku, Warszawa 2000.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz